Sagoth pisze:
W sumie to niczego nowego sie z niego nie dowiedziałem. Film albo dla świeżaczków albo dla starych wyjadaczy w temacie black metalu.
W sumie to niczego nowego sie z niego nie dowiedziałem. Film albo dla świeżaczków albo dla starych wyjadaczy w temacie black metalu.
A ja nie miałem pojęcia np. o tym performansie z udziałem Frosta:-p A poza tym takie syntetyczne ujęcie tematu w kilkudziesięciu minutach ma swoje zalety. Podsumowując: mi się film podobał.
Ciekawe też, że akurat dzisiaj, kiedy zobaczyłem ten film po raz pierwszy, są urodziny Vickernesa... Hmmmmmm...
Życie zarżnąć
Śmierć udusić...
Śmierć udusić...