Słabo, Panie, słabiutko przędą... I nowy krążek nie daje nadziei, że będzie lepiej. Posłucham jeszcze może ze 3 razy, ale coś mi się zdaje, że nie będę do tej płyty wracał. I tak mam mało czasu na słuchanie a jest przecież całkiem sporo o wiele lepszych płyt.
Życie zarżnąć
Śmierć udusić...
Śmierć udusić...